Jesli wydaje Ci sie, ze jestes najmadrzejszym czlowiekiem na swiecie, to wiesz co? Masz racje... wydaje Ci sie.
Czesc. Widzialem Cie ostatnio. Cholera, ale zbrzydlas, az milo popatrzec.
Ja Cie kocham szalenie, ja sie z Toba ozenie. Ja wszystko kupie, ale narazie mam Cie w dupie.
Twoje zabki sa jak gwiazdy - male, swiecace jak zloto i daleko od siebie.
Chcialem miec drzewo, Bog dal mi las. Chcialem miec wode, Bog dal mi ocean. Chcialem miec najwiekszego kutasa na swiecie, Bog dal mi Twoj numer.
Przy Tobie wymiekam, robie sie niesmialy. Nie moge oderwac oczu od Twoich dlugich, czarnych, kreconych... zebow.
Dzwionisz sobie, niewiesz gdzie. Czy na wiecej nie stac Cie? Moze slonce w leb Cie pali a kosmici numer dali? Czy to nie przegiecie paly, ze Cie bawia te sygnaly?
Kiedys gdy Cie zobaczylem, to o Tobie tylko snilem! Twoja postac choc niesmiala, bardzo mi sie spodobala. Twoje usta, oczy, wlosy - maja w sobie urok mocy! Moze bzdury napisalam, lecz sie w Tobie zakochalem.
Lubie kolor zloty, ale Twoje zeby to juz przesada.
Jaki jest moral z wakacji?... Ani okresu, ani adresu.
Mowi krolik do baranka,
jaka piekna ta pisanka.
Wtem z jajeczka wyszla kurka,
nastroszyla swoje piorka,
a baranek ciagle byczy,
ze Wesolych Swiat wszystkim zyczy.
Mam Cie... gdzies... nawet powiem gdzie... gleboko... gleboko... w... SERDUSZKU!!!!
Wiosna w parku. On - Lubisz bez ? Ona - Lubie ... ale boje sie ciazy ...