Madrosc polega na umiejetnym wyborze najmniejszej glupoty.
Nic nie slychac w krag innego, Tylko: - Dzis dzien Sw. Walentego Kazdy wyslal liscik swoj, A ja ciagle nosze moj. Boje sie go wyslac Tobie, Ciagle mysle: - Co on powie? Czy go podrze, czy wysmieje, Czy dla niego ja istnieje? Moze tak, a moze nie?... Jednak wiedz, ze kocham Cie!
Przestan gadac, bo jeszcze ci mozg przez gebe wyleci!
Na lekcji polskiego: - Jasiu, powiedz nam, kiedy uzywamy wielkich liter? - Kiedy mamy slaby wzrok
Mam Cie... gdzies... nawet powiem gdzie... gleboko... gleboko... w... SERDUSZKU!!!!
Dzis sa Twoje urodziny, przyjmij usmiech swej dziewczyny. Rano usmiech i sniadanie, a wieczorem calowanie!