Madrosc polega na umiejetnym wyborze najmniejszej glupoty.
Malinowe Twe usteczka. Malinowy usmiech Twoj. Caly jestes z cukiereczka Anioleczku moj!
Siedze sobie, nic nie robie, mysle sobie, zakochalem sie znow w Tobie.
Dzis sa Twoje urodziny, przyjmij usmiech swej dziewczyny. Rano usmiech i sniadanie, a wieczorem calowanie!
Na lekcji polskiego: - Jasiu, powiedz nam, kiedy uzywamy wielkich liter? - Kiedy mamy slaby wzrok
Mam Cie... gdzies... nawet powiem gdzie... gleboko... gleboko... w... SERDUSZKU!!!!